fbpx

Masz wiadomość – łączność podstawową potrzebą 2021

Jest taki zgrany żart, że WiFi stało się podstawą piramidy Maslowa. Dużo mówi się o FOMO, a zeszłotygodniowa awaria Facebooka pokazała, co się dzieje z ludźmi gdy taki gigant ma kłopoty. A jak to wygląda z punktu widzenia pracy? Czy łączność i obecność online faktycznie są niezbędne do skutecznego szukania pracy?

Myślę, że już znacie odpowiedź, ale czytajcie dalej by poznać moje niepodważalne argumenty 😉

Tak, bo gdy nie ma Cię w internecie, to nie istniejesz

Przekonanie, że social media są miejscem, w którym można zobaczyć czyjś obiad, przeczytać narzekania (zazwyczaj ze słabą interpunkcją) czy dowiedzieć się z memów co się dzieje na świecie jest… jak najbardziej prawdziwe. Nie jest to jednak cały obraz, bo trochę jak z tymi cytrynami i lemoniadą, ważne jest co sami z nimi robimy.

Jasne, nie każdy chce epatować swoją prywatnością, ale świadomość, że teraz do rekrutacji siada pokolenie Z, które nie zna świata bez jego wersji online, wyraźnie sygnalizuje nam, że jeżeli nie ma Cię w tym świecie, to nie ma Cię wcale.

Podstawą Twojego istnienia w internecie powinien być dobry profil na Linkedinie. O kilku wskazówkach pisałam tu, tu i tu.

Tak, bo wiele Cię omija

Moi klienci często pytają mnie czy rzeczywiście LinkedIn jest im teraz niezbędne. Czytając pierwszy akapit tego posta, już wiesz, że tak, ale oto kilka powodów dlaczego:

  1. LinkedIn dawno przestał być platformą, na której jedynie szuka się pracy lub zostaje się zauważonym przez rekrutera. Jednocześnie, ze względu na jego znaczny rozrost, wiele firm, szczególnie dużych i międzynarodowych, decyduje się na umieszczanie swoich ogłoszeń tylko tutaj. Nie ma Cię na LI? Nie dowiesz się nawet, że Twój wymarzony pracodawca szuka właśnie Ciebie. Jesteś? Możesz ustawić sobie alerty by nie nic nie ominąć.
  2. Jak portal społecznościowy, LI, ma na celu łączenie ludzi, a w siłę networkingu nie wątpi nikt. Jednocześnie, bez barier związanych z odległością, a także specyfika portalu niejako wymusza na nas zawieranie nowych, cennych znajomości, nie do powtórzenia w realu
  3. Nie musi to by LinkedIn, ale obecność – i aktywność – na forach czy portalach branżowych to również przepustka do wyżej wymienionych punktów.

Nie, bo cenię sobie święty spokój

I masz do tego pełne prawo! O tym, że social media mają zgubny wpływ na naszą samoocenę i szczęście pisałam więcej tu. Wycofuję się jednak z tego odrobinę w kontekście działań związanych z personal brandingiem i budowaniem swojej oferty i pozycji na rynku pracy. Zupełnie inaczej wygląda celowe działanie online, zupełnie inaczej scrollowanie insta.

„Sprawna obsługa komputera” – kompetencje techniczne kompetencjami przyszłości

„Obsługa urządzeń biurowych oraz sprawna obsługa komputera” to były kiedyś klasyki w CV tak jak teraz wszechobecne „zainteresowania: turystyka, sport, film”. Ale co to w ogóle znaczy? Jeszcze te urządzenia biurowe to pół biedy, wszak kiedyś ksero czy faks to były poważne tematy, ale sprawna obsługa komputera? Że wiem gdzie włączyć? Włożyć – wait for it – dyskietkę? No więc, moim drodzy, teraz już nie piszmy o sprawnej obsłudze komputera, bo to tylko uśmiech może wywołać. A przywołuję to ze względu na kompetencję przyszłości, która sponsoruje dzisiejszy odcinek: kompetencje techniczne. Dlaczego wcale nie chodzi o to, by sprawnie obsługiwać komputer, dowiecie się dalej!

Ten wpis jest kolejnym odcinkiem serii o kompetencjach przyszłości, czyli takich, które zwiększą szansę na stabilne miejsce pracy w rzeczywistości jutra. Dotychczas można było dowiedzieć się o co chodzi oraz o: komunikacji, kreatywności, inteligencji emocjonalnej, zarządzaniu czasem, elastyczności poznawczej i zorientowaniu na usługi.

Kompetencje techniczne jako kompetencja przyszłości

Czym (nie) są kompetencje techniczne?

Wiele osób rozumie kompetencje techniczne jako biegłość w używaniu komputera w wersji 2021. To znaczy, że jest moim podstawowym narzędziem pracy, wiem jak wysłać maila, sprawdzić coś w googlu, porobię pewnie coś w Excelu czy Power Poincie, a nawet, jak lubię rysować to w Canvie czy Corelu. Jestem w stanie użyć komputera, tabletu czy telefonu właściwie do każdego zadania i to co tam zrobię jest w stanie podnieść poziom wykonanego przez mnie zadania. Hura! To już jest naprawdę dużo, ale warto się zastanowić czym będą kompetencje techniczne za 10, 15, 20 lat?

Według badania McKinsey nad kompetencjami przyszłości, do 2030 roku (czyli, wiecie, za niecałą dekadę) będziemy używać zaawansowanych kompetencji technicznych i cyfrowych o 40% więcej niż teraz. Chodzi tutaj o rozumienie zaawansowanych technologii, a także umiejętność ich dalszego rozwijania oraz aplikowania do rozwiązywania problemów. Na wysokim poziomie opanują je nieliczni, a popyt wzrośnie o 90%.

Podstawowe umiejętności techniczne to tak zwane digital fluency czyli biegłość i swoboda w oswajaniu się i używaniu nowych technologi, programów czy aplikacji. Tutaj wchodzi także umiejętność wyszukiwania (i weryfikowania!) informacji, analiza danych oraz wiedza i świadomość dotycząca cyberbezpieczeństwa i kwestii prywatności. W ciągu najbliższych 10 lat popyt na tego typu umiejętności wzrośnie o 65%.

Jak zwiększyć swoje digital fluency?

Ten klasyk internetu pokazuje drogę w zdobywaniu kompetencji cyfrowych 😉

Dane z poprzednich akapitów jasno pokazują, w sposób wymierny, techniczny i analityczny, że kompetencje techniczne to kompetencje przyszłości, w które warto inwestować czas i pieniądze. Natychmiast należy odrzucić myślenie, że nie jest się „technicznym” albo jakiś dziwnych skojarzeń o „typowym informatyku”. Co robić by wzmocnić się w tym zakresie?

  1. Zainteresować się – czy wiesz co to blockchain, jak działają kryptowaluty i dlaczego nowy system IOS wywalił całą politykę prywatności Facebooka? Warto być na bieżąco z newsami świata online, które w sposób coraz bardziej znaczący dominują świat offline. Wiedza o nich to pierwszy krok do lepszego rozumienia.
  2. Używać – to jedyny sposób, by nie zostać w tyle. Nie może być tak, że nie ufasz bankowości elektronicznej, nigdy nie używałaś/łeś komunikatora czy nie wiesz co to LinkedIn (wszystko to jak najbardziej przykłady z kategorii true story). Nikt nie będzie na Ciebie czekać, a to lekkie dziwactwo może Cię kosztować… pracę
  3. Pytaj i sprawdzaj – jak każda biegłość językowa, digital fluency wymaga wprawy. Ograniczone zaufanie do internetów to dobra strategia. Szukaj źródeł, którym ufasz, staraj się czytać między wierszami, stań się uważna/y na sygnały fake newsów czy innych manipulacji.

Tak, obsługa urządzeń biurowych to było coś… Ale Ty nie bądź jak ten człowiek, który chce w 2021 roku wysłać faks… 😉