fbpx

Jesteś super, sprawdź to.

Był taki czas w moim życiu, podczas którego byłam menadżerką w korporacji i miałam w swoim władaniu około dwudziestoosobowy zespół. Nie było to nawet tak dawno, licząc w tradycyjnych jednostkach czasu, ale mentalnie to było jakieś dwa życia temu 😉 Niemniej, dobre samopoczucie zespołu, a także ich samodzielność i wydobycie z każdej z nich (bo to były same super-kobiety) najmocniejszych stron od początku dawało mi poczucie misji. Fast forward do dziś i okazało się, że tego typu zachowania to jest w ogóle moja ŻYCIOWA misja. I nie twierdzą tak (tylko) ja, a różne pomiary i testy profilujące, które sobie w między czasie zrobiłam.

natalia florek testy osobowości zawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty gallup fris mbti
Oto ja, idąca moją życiową drogą 😉 😛 A tak poważnie, to zawsze chętnie chwalę się tą sesją z niesamowitą Julią Malinkowską.

Nie wiesz co robić? Może któryś z poniższych Ci to podpowie albo przynajmniej poda Ci Twoje mocne strony, na których od teraz będziesz budować swoją karierę? Zawsze warto dowiedzieć się o sobie więcej, by wesprzeć rozwój i samoświadomość. Zapraszam na krótki opis moich ulubionych testów profilujących!

(Jeżeli nadal nie mija poczucie zagubienia lub nie chcesz z tym iść sam/a – mam w swojej ofercie również usługi profilowania, które opierają się na niektórych z poniższych, a na pewno mają na celu wydobycie tego, co w Tobie najlepsze)

Budowanie na talentach

Królem testów wspierających budowanie na swoich mocnych stronach jest Clifton Strenghts Finder, w Polsce znany bardziej jako test Gallupa. Po odpowiedzi na 177 pytań (mając limit czasu na każde z nich), system wypluwa raport, szeregujący 34 talenty w kolejności występowania u Ciebie. I nie chodzi tutaj o śpiew czy gotowanie, a o naturalne zachowania, które wykorzystujesz w codziennym podejmowaniu decyzji.

natalia florek testy osobowości zawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty gallup fris mbti
Trochę ekshibicjonizmu: oto moje Gallupowe DNA. Każda z kresek odpowiada innemu talentowi. Grafika pochodzi z mojego indywidualnego raportu Clifton Strength Finder.

Dlaczego to jest super?

  • test bardzo dogłębnie analizuje Twoją „top 5”, do tego stopnia, że podsuwa Ci konkretne zachowania, na które się decydujesz w określonych sytuacjach i rady jak je intensyfikować, by wyciągnąć z siebie same najlepsze rzeczy.
  • budowanie na mocnych stronach sprawia, że jesteśmy SIEDEM razy bardziej produktywni, niż kiedy tego nie robimy
  • prawdopodobieństwo, że ktoś uzyska takie same wyniki w pierwszej piątce wynosi 1 do 33 milionów, więc daje ogromne poczucie wyjątkowości i siły takiej kombinacji talentów.
  • każdy talent należy do jednej z czterech grup (executing – wykonanie, influencing – wpływanie, relationship building – budowanie relacji, strategic thinking – myślenie strategiczne) i raport wizualnie przedstawia, która z nich jest u Ciebie najsilniejsza, nawet zanim zgłębisz się w szczegóły.
  • można założyć, że rzeczy z końca listy to to, czego Ci brakuje, ale tak nie jest. To są cechy najmniej istotne, a więc takie, których nie zauważasz. „Przeszkadzaczami” są nadal cechy z top 5, co także zostaje przedstawione w raporcie, w nawet zabawny sposób ukazując, jak łatwo można przegiąć z dobrymi chęciami 😉
  • test zrobiło już ponad 16 milionów osób, a wszędzie są certyfikowani coachowie, którzy pomogą interpretować jego wyniki, więc jeżeli myślisz, że to coś dla Ciebie, może warto kogoś takiego poszukać.

Warto wiedzieć: test jest płatny – około 250pln. Do tego najbardziej dostępny jest po angielsku, a podobno język, w którym się rozwiązuje ma znaczenie w odniesieniu do odpowiedzi, które się wybiera. Dodatkowo, jeżeli ktoś bardzo dużo myśli o swoim rozwoju i ma w miarę rozwiniętą samoświadomość, to wyniki testu nie będą dla niej/niego wielkim odkryciem. Może w takim przypadku warto sięgnąć po coś darmowego? Jako alternatywę proponuję VIA Character Strengths, kolejny test zachęcający do poznania swoich mocnych stron, równie popularny i przebadany jak Gallup. Analiza nie jest tak dogłębna, ale wystarczy 🙂

Gdyby jednak ktoś był typem, dla którego mówienie o mocnych stronach to rzyganie tęczą, mam też coś z drugiej strony, pozbawione lukru, a równie otwierające oczy: dowiedz się w jaki sposób sabotujesz samą/samego siebie z testem „9 ways you self-sabotage”. Też jest po angielsku, ale spokojnie można wrzucić w translator. Nie dowiesz się co robić, by być bardziej skuteczną/ym, ale co robisz już teraz by skuteczną/ym NIE być. A może też Ci tak wyjdzie, że to co Gallup uznał za zaletę jest również idealnym sposobem na autodestrukcję? 😉

Ludzie są różni

Zgodnie z moim nr 1 Gallupa, widzę i doceniam, że ludzie są różni (Individualization), a moi znajomi często się śmieją, że „ludzie są różni” to moje motto życiowe. Mam nawet ulubiony test profilujący – mhm, nadchodzi – to, jak bardzo ludzie są różni! Jest to test MBTI (Myers-Briggs Type Indicator), tzw. 16 osobowości, który możecie zrobić za darmo i po polsku tutaj, na tej równie pięknej graficznie, co inspirującej, stronie.

natalia florek testy osobowości zawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty gallup fris mbti
Ekshibicjonizmu ciąg dalszy: oto moje MBTI: Ekstrawertyczna, intuicyjna, uczuciowa i planująca. grafika pochodzi ze strony 16personalities.com

Dlaczego to jest super?

  • test analizuje nas na wielu płaszczyznach: tego jak wchodzimy w interakcje (ekstra i introwertycy), jak patrzymy na świat (praktycznie czy nowatorsko), czym się kierujemy podejmując decyzje (uczuciami czy faktami) oraz tego jak działamy (plan vs improwizacja)
  • w opisie dostajemy zestaw mocnych i słabych cech, charakterystykę zachowania w sytuacji romantycznej, w przyjaźni, w rodzicielstwie czy w pracy, które są zaskakująco szczegółowe
  • znając typy swoich najbliższych albo uświadamiając sobie na podstawie testu swoje własne potrzeby i/lub niedociągnięcia, komunikacja z innymi staje się super-łatwa
  • na przestrzeni czasu Twój typ może się zmienić i to też jest ciekawe widzieć czarno na białym jak przestawiają się priorytety
  • testu nie używa się oficjalnie w doradztwie zawodowym, jednak jego uniwersalność często się przydawała na przykład na warsztatach dla zespołów, nawet jako ciekawostka 😉

Jest też w 100% polski FRIS czyli test stylów myślenia, który mierzy jakim zachowaniom nadajesz największy priorytet. Możesz się więc dowiedzieć, czy przeważa u Ciebie perspektywa relacji, faktów, idei czy struktur. Analiza rozszerzona jest też o styl działania, które może być połączeniem kilku z nich. To stosunkowo nowe i ciekawe narzędzie, które pozwala świadomie budować na swoich naturalnych skłonnościach oraz lepiej komunikować się i rozumieć innych. Badanie jest płatne i może być przeprowadzane tylko przez certyfikowanych trenerów (koszt to 250pln plus cena konsultacji) co trochę odbiera mu uroku, jednak może być początkiem interesującej drogi. Pewnie ważne jest, by zadać sobie pytanie co jest dla nas akurat najważniejsze: dowiedzenie się, jacy jesteśmy świetni czy co robić by być jeszcze świetniejszym.

Na zupełny koniec dorzucam kolejną alternatywę, odrobinę polityczną: test wartości moralnych. To już daleki krewny, a wręcz bardziej sąsiad z naprzeciwka testów predyspozycji zawodowych, ale myślę, że mówi nam sporo o naszych priorytetach. Na wykresie kołowym pojawia się 10 wartości i nasze „nasilenie” w każdej z nich, wraz z opisem co oznaczają. Nie powie nam jaką karierę obrać, ale łatwo wyciągnąć wnioski, że jeżeli komuś najniżej wypada „nienaruszalność-tradycja” (ciekawe KTO mógł mieć taki wynik? Hmmm… 😉 ), to taka osoba nie będzie się pchała do tradycyjnych zawodów, sztywnych struktur itp.

Polecam poklikanie w międzyświątecznym czasie. Chętnie się dowiem, który podobał się Wam najbardziej!

Wiele srok za ogon – gig economy jako alternatywa pracy od 8 do 16

Okazuje się, że jazda na rolkach jest często bodźcem do późniejszych postów na blogu, tak jak było w przypadku Pani w Czerwonej Maździe, i tak jest też dziś. Mimowolnie uczestniczy w tym Asia, z którą na tych rolkach jeżdżę i którą serdeczne pozdrawiam 😉 . Odbywamy w trakcie różne, światopoglądowe dyskusje, a czasami rozmawiamy też o jedzeniu i innych głupotach, jasne, że tak. Tym razem, bodźcem była nasza rozmowa o tym, że można NIE pracować od 8 do 16.

Byłyśmy zgodne, że kiedy kończyłyśmy studia, obie miałyśmy wyobrażenie, że praca, do której powinnyśmy dążyć to biuro, poniedziałek – piątek 8 do 16. Wtedy byłaby to Prawdziwa Praca Dorosłego Człowieka (PPDCz). Oczywiście miałyśmy świadomość, że istnieją inne opcje PPDCz, ale właśnie ta wydawała się najbardziej oczywistą dla obranej przez nas ścieżki kariery i edukacji. Jeżeli Twoja droga była inna, zakładam też, że inny był cel i benchmark, ale nie mam wątpliwości, że coś takiego istniało.

I wtedy dzieje się coś, co wybija Cię z rytmu – nie jesteś już w biurze między 8 a 16 i nagle okazuje się, że wbrew Twoim wcześniejszym przekonaniom, w biurze też nie jest bardzo wiele innych osób i nie są to jedynie emeryci i matki z małymi dziećmi. Shocker!

natalia florek personal branding marka osobista rozwój osobisty kompetencje przyszłości zawody przyszłości tłum doradztwo zawodowe gig economy
Ludzie, którzy potencjalnie powinni być w biurze. Fot. Mauro Mora Unsplash

Odpowiedź na pytanie dlaczego ci wszyscy ludzie nie są teraz w pracy?! może być bardzo różna, jednak bez wątpienia obecny rynek pracy wymaga większej elastyczności. Badania dotyczące przyszłości sposobów pracowania są zgodne, że nie należy się za bardzo przyzwyczajać do pracodawcy i miejsca, a wręcz aktywnie poszukiwać różnych możliwości wykorzystywania swoich umiejętności.

I tu wchodzi tytułowa gig economy, po polsku zwana gospodarką dzielenia lub współdzielenia, polegająca na pracy od zlecenia do zlecenia (lub na kilku zleceniach na raz), które najlepiej wykorzystują nasze aktualne zasoby i umiejętności. Od popularnego w zawodach artystycznych freelance’u różni się tym, że zlecenia mogą być z zupełnie innych dziedzin, mieć zupełnie inny cel i charakter. Oprócz tego projekty gig economy zazwyczaj dotyczą więcej niż jednej osoby – w skrócie łączą najlepiej do tego predysponowane i chętne jednostki na tak długo, aż zadanie zostanie wykonane.

natalia florek personal branding marka osobista rozwój osobisty kompetencje przyszłości zawody przyszłości langfurh praca zdalna frrelance doradztwo zawodowe gig economy
Agnieszka ❤️ i ja pracujemy nad naszymi gigami w Lang.fuhr Cafe w Gdańsku, wykorzystując elastyczność tego rozwiązania.

Co daje gig economy? Pracownikom – swobodę wyboru zadania oraz miejsca i czasu jego wykonywania. Pracodawcom – mniejsze koszty, oszczędność czasu i zwinność. Klientom – szybszy i tańszy dostęp do usługi i towaru.

Czego nie daje? Pracownikom – stabilnej wypłaty oraz wszelkich praw związanych ze stabilnym zatrudnieniem. Dodatkowo wymaga dużej samodyscypliny i odporności. Jako minus wskazuje się też samotność – nie ma się raczej zaplecza znajomych z biura.

Myślicie sobie pewnie teraz, że to jakieś układy na wysokich szczeblach przy projektach korporacyjnych, najprawdopodobniej jeszcze w działach IT. Tak, gig economy ma się świetnie w sektorze technologii i z niego się wywodzi, ale każde z nas styka się z nią właściwie codziennie.

Wynajmowałaś / łeś kiedyś swoje mieszkanie w ramach Airbnb? Gig economy.

Wracałaś / łeś z imprezy uberem? Gig economy.

Wystawiłaś / łeś swoje makramy na Etsy? Gig economy.

Są też przykłady offline – możesz być fryzjerką / fryzjerem pracującą kilka dni w salonie, czesać w lokalnym teatrze i uczyć tego innych w ramach lokalnej akademii (albo na youtubie, ale chciałam jednak w realu). Lub rano prowadzić zajęcia jogi w lokalnym parku, potem opiekować się czyimś dzieckiem, a wieczorem wyprowadzać psy na spacer.

Powiedz mi kim jesteś, a na pewno znajdę dla Ciebie odpowiednie gigs!

Przykłady można mnożyć, sednem jest przestawienie się z myślenia czy ci wszyscy ludzie nie powinni być teraz w pracy? na to, że PPDCz tak naprawdę nie istnieje, nie trzeba „być kimś z zawodu„, nie trzeba nawet mieć jednej konkretnej odpowiedzi na pytania „gdzie pracujesz?„.

natalia florek personal branding marka osobista rozwój osobisty kompetencje przyszłości zawody przyszłości uber eats praca zdalna freelance doradztwo zawodowe gig economy
Żołnierz pierwszej linii frontu gig economy. Fot. Eggbank Unsplash

Kompetencje przyszłości – gra w odcinkach

Jeżeli podskórnie czujesz, że w marcu tego roku wiele się zmieniło na zawsze, to mogę Cię ze spokojem zapewnić, że masz rację. Trochę o tym jakim szokiem było przeskoczenie z działania F2F na WFH pisałam już wcześniej, tym razem planuję nadać tematowi jeszcze szerszy kontekst. Koronawirus przyśpieszył konieczność adaptacji i przewartościował wiele rzeczy pod kątem ich możliwości funkcjonowania online. Mówiło się o tym wiele, przygotowywano nas na to i oto właśnie: the future is now.

Krótka historia ludzkości

Zanim przejdę do tego, czego będzie wymagała przyszłość, kilka słów o przeszłości. Załóżmy, że jesteś wieśniaczką lub wieśniakiem żyjącym sobie spokojnie w np. 1200r. Na potrzebę tego ćwiczenia otrzymujesz możliwość przeskakiwania w czasie o 200-300 lat do przodu. Co zostajesz w 1500r? Świat się rozwinął, owszem, ale dla zwykłej wieśniaczki w sposób raczej niezauważalny. Może będzie trochę dziwnie, ale szybko przystosujesz się do nowych warunków i możliwości.

1800? Na pewno jest inaczej. Sąsiedzi nie mieszkają już w lepiankach, w karczmie słyszysz dyskusje o kolonizacji, niewolnictwie i uprzemysłowieniu silników parowych. Nadal jednak poruszasz się pieszo, no może kilka razy byłaś wozem w mieście niedaleko wysłać list na poczcie.

2000? Jesteś na innej planecie. Nie ma właściwie punktu zaczepienia, oprócz tego, że po kuli ziemskiej nadal chodzą ludzie. Wszystko przyśpieszyło do takiego tempa, że nawet możliwość przeskakiwania o 20 lat byłaby szokiem technologicznym i kulturowym. Pamiętam czas, gdy studiowałam i odbyłam z moją mamą dyskusję pokoleniową pod tytułem „studiowanie w czasach gdy nie było kserokopiarek i dziś„. Osoba studiująca obecnie pewnie nas obie by otaksowała nierozumiejącym wzorkiem, a – wypraszam sobie – nie było to znowu tak dawno!

To ćwiczenie było po to, by pokazać, że rozwój przyśpieszył, a takie zdarzenia jak globalna pandemia jeszcze dodatkowo go podgrzewają. Naukowcy są zgodni, że obecnie szykujemy się na rynek pracy, na którym nie jest nam znana większość zawodów, które będziemy wykonywać. Jak się do tego przygotować? Czytaj dalej…

 natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista kompetencje przyszłości kompetencje kluczowe work life balance krowy
Czy w XIII czy XXI wieku wieśniaczka zobaczy przynajmniej takie same krowy. Fot. Iga Palacz Unsplash.

Od kilku lat panuje moda na „kompetencje przyszłości”, czyli te, które pomogą nam funkcjonować w całkowicie niewiadomej obecnie przyszłości. Można wybrać szkołę, która takie kompetencje zapewni naszym dzieciom*, można pójść na kurs angielskiego, który przy okazji nauki je ćwiczy. Ba, nawet ja, z dwojgiem przyjaciół mamy przygotowane naprawdę świetne warsztaty dla licealistów z używania kompetencji kluczowych w praktyce, zbanował nam je niestety na razie koronawirus.

Badania, rankingi oraz moda mówią nam jedno: to nie umiejętności twarde zdecydują o Twoim sukcesie na rynku pracy, a właśnie te „miękkie” i przyszłościowe. Rutynowe czynności zostaną całkowicie zautomatyzowane, więc czas zacząć doszkalać się w tym, co istotne.

Jakie to kompetencje? Na jak wysokim poziomie masz je teraz? Jak je wyćwiczyć? Do jakich zawodów mogą się przydać? Zapraszam na cykl wpisów dotyczących kompetencji i zawodów przyszłości – na blogu już niedługo!

 natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista kompetencje przyszłości kompetencje kluczowe work life balance krowy
Ale jaka przyszłość je czeka? I NAS? Fot. Bruce Warrington Unsplash.

*To zupełnie osobny temat na zupełnie innego bloga, ale chętnie wdam się w dyskusję, czy polska edukacja systemowa jest w ogóle w stanie to zapewnić? Dla chętnych.

Nic nie umiem, nic nie pamiętam – co powinno zawierać tzw. CV bez doświadczenia lub po dłuższej przerwie w karierze zawodowej

Ostatnio robiłam porządki w swoich papierach około-pracowych i znalazłam swoje CV z przed 10 lat. Wywołało u mnie całą tęczę emocji: rozbawienie, lekkie zażenowanie („optymistyczna i pojętna” – serio?! 🤦 ), dumę (jestem przekonana, że wtedy wyprzedzało swój czas 😉 ), nostalgię za młodością… Jednak przede wszystkim, moja dwudziestopięcioletnia ja bardzo wyraźnie sygnalizowała coś, co nadal jest aktualne w temacie CV bez doświadczenia – najważniejsze jest to co potrafisz i jak o tym piszesz. Poniższy tekst rozprawia się z popularnymi „dziurami” w CV – brakiem doświadczenia, przerwą w życiu zawodowym z przyczyn bardziej lub mniej losowych oraz z szokująco kontrowersyjnym, zakazanym tematem urlopu wychowawczego.

 natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista cv jak pisac cv list motywacyjny rekrutacja rynek pracy
Rzeczone CV w otoczeniu przyrody

Wiem, że nic nie wiem – co pisać w CV bez doświadczenia

Pierwsze CV to zawsze wyzwanie, bo realnie zdarzamy się z sytuacją typu oczekiwana vs. rzeczywistość. Okazuje się też, że to co mówili na studiach o przyszłościowym kierunku to może prawda, ale jednak nikt raczej nie zaczyna od fotelu prezesa. Co robić?

  • odpowiednio kierować zainteresowania – ogłoszenia dla absolwentów lub studentów często są oznaczana jako takie lub jako „entry-level”. To wszystkim oszczędzi czasu i rozczarowań, a dodatkowo informuje potencjalnego pracodawcę o dwóch ważnych umiejętnościach: szukaniu informacji i ich przetwarzaniu;
  • pisać prawdę – napompowanie CV dwudziestolatka frazesami w stylu „wieloletnie doświadczenie” sprawi, że wypadasz raczej niepoważnie niż profesjonalnie. Nikt nie oczekuje od osoby na początku kariery tytułów i awansów, nie ma potrzeby ubarwiania doświadczenia zawodowego, to nie to będzie najistotniejsze;
  • Najistotniejsze będzie to, co potrafisz. O idealnym CV pisałam jakiś czas temu i wszystkie punkty sprawdzają się też tutaj. Nie masz doświadczenia zawodowego, ale jednak żyjesz już trochę i jesteś w stanie wymienić swoje umiejętności „miękkie”. Chodzi o to, by podeprzeć to przykładem – „wysokie umiejętności organizacyjne – samodzielne zorganizowanie studniówki na 150 osób w III LO”. W pierwszym CV to właśnie część „umiejętności” powinna być najszersza.
natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista cv jak pisac cv list motywacyjny rekrutacja rynek pracy mem
Czasem to oczekiwania pracodawców są zupełnie nierealne… 😉 Źródło: LinkedIn

Wiem, czego nie wiem – co pisać po dłuższej przerwie w karierze zawodowej

Tempo zmian technologicznych sprawia, że każdy z nas powinien być przygotowany, że jego następna praca jeszcze nie istnieje, i że przez resztę życia będzie robił, coś czego w tej chwili nie potrafi. Tym bardziej istotny jest nacisk na umiejętności. To bardzo dobra wiadomość dla tych, którzy z różnych przyczyn mieli przerwę w życiorysie zawodowym lub chcą się przebranżowić. Jak to wykorzystać na swoją korzyść?

  • nie ukrywaj przerwy – jeżeli w Twoim CV będzie kilkuletnia luka, rekruter na pewno o nią spyta. Pisząc, nawet zdawkowo, co się działo przejmujesz kontrolę nad kierunkiem pytań: „2020 – gap year przeznaczony na podróżowanie i różne prace zlecone”, „2018 – przerwa zdrowotna”;
  • te przerwy – zazwyczaj wymuszone tematami trudnymi, to piękne dowody na stawienia czoła różnym przeciwnościom, a tym samym stanowią konkretne umiejętności, które warto opisać, podając przykłady, w swoim CV
  • Przerwa to też moment rozeznania na rynku i wykorzystania wynikającej z niej elastyczności, do zastanowienia się, gdzie dalej iść.

Dla spragnionych więcej w tym temacie, Jason Shen wyjaśnia dlaczego to umiejętności, a nie doświadczenia powinny być (i będą!) najważniejsze w TED talk poniżej:

O matko! (lub ojcze!) – co pisać w CV po urlopie wychowawczym

Z jakiegoś powodu w wielu środowiskach zawodowych urlop wychowawczy jest równoważny z wyrzuceniem kariery zawodowej do śmieci. Nie wiem kto i kiedy ustalił ten znak równości, podobnie jak nie zgadzam się z teorią, że pracujące mamy* dbają mniej, ale zupełnie nie o tym ma być 🙂 Mamy, które ostatnie 3 czy 5 lat spędziły w domu (rozmyślnie NIE piszę „poświęciły”) same doskonale wiedzą, że daleko im było w tym okresie do nic nie robienia. Praca z trudnym klientem, multitasking, negocjacje, zarządzanie czasem to wszystko realne i potrzebne kompetencje, które w tym czasie się szlifuje i można o tym napisać. Czyli jeszcze raz to, o czym Jason Shen tak pięknie mówi w filmiku wyżej. Poświęcam tematowi osobny akapit, by wyraźnie podkreślić konieczność przekucia hasła „urlop wychowawczy” z nacisku na „urlop” na nacisk na „szlifowanie kompetencji przyszłości” 🙂

Jeżeli jednak przerwa była zbyt długa i wolisz, by pomógł Ci profesjonalista – puk puk 🙂

*Pozwalam sobie pisać „mamy”, bo podejście do ojców, którzy zostają w domu z dziećmi jest diametralnie inne i nie podlega tak ostrej dyskusji, ocenie i polaryzacji, jak to, co dzieje się między kobietami

Śmierć employer brandingu – rynek pracownika vs. rynek pracodawcy

Jeżeli to jeszcze nie jest oczywiste, to informuję, że kocham statystyki. I rozpocznę od kilku, licząc na efekt coraz większych oczu podczas czytania.

  • w związku z pandemią koronawirusa 40% pracowników obawia się utraty pracy, a 60% obawia się obniżenia zarobków lub warunków umowy (za pracuj.pl);
  • według danych Randstad Polska w kwietniu 2020 liczba aplikacji kandydatów wzrosła rok do roku o 10%, liczba ofert ze strony pracodawców spadła o 40%;
  • GUS podaje, że spadek zatrudnienia, zanotowany w kwietniu 2020 jest największy we współczesnej historii Polski (częściowo ma to związek z rozwiązaniami z tarczy antykryzysowej, ale nadal mowa o 150 tysiącach etatów!);
  • Międzynarodowy Fundusz Walutowy prognozuje globalną recesję na poziomie 3% w 2020r, (w Europie 7,5%), jednak są to dane z okresu wypłaszczania się krzywych zachorowań – aktualnych prognoz nie podano.

A teraz użyjmy naszej podręcznej maszyny czasu i z nostalgią przypomnijmy sobie pytania, które zupełnie na poważnie krążyły po rynku pracownika jeszcze na początku roku:

  • Jak zachęcać pracowników by pracowali w konkretnej firmie: co, oprócz wysokich pensji możemy im dać?
  • W jakich modelach biznesowych sprawdzi się skrócony tydzień pracy?
  • W jakim tempie powinna wzrastać płaca minimalna i ile powinna wynosić?

Uatrakcyjnienie rynku pracy dla kandydatek i kandydatów jest teraz równie abstrakcyjne jak perspektywa globalnej pandemii w zeszłe Boże Narodzenie. Pojawiają się pierwsze analizy, dotyczące odbicia się gospodarki po lockdownie – dużo mówiono o okresie marzec-czerwiec, kiedy to panowało wiele obostrzeń, a z drugiej strony wdrażane były kolejne wersje tarcz antykryzysowych – i nie są one optymistyczne.

Co to oznacza dla przeciętnego pracownika? Co możesz zrobić, by zwiększyć swoją pewność na rynku pracy?

  • kliknąć tu 😉
  • bądź na bieżąco: sprawdzaj najnowsze ustalenia dotyczące rynku pracy w wiarygodnych źródłach, znaj swoje prawa i możliwości, by móc podjąć dyskusję z pracodawcą, jeżeli znajdziesz się w trudnej sytuacji;
  • przyzwyczaj się do niepewności: nikt nie wie ile to jeszcze potrwa i do czego zmierza, więc proaktywne nastawienie, a także zrozumienie sytuacji zupełnie zmieni narrację Twojej sytuacji zawodowej;
  • załóż, że nic już nie będzie takie same i zastanów się, jak możesz to wykorzystać. Sytuacje graniczne często są wynikiem usprawnień i nowych pomysłów – to teraz jest czas by wziąć sprawy we własne ręce lub zaproponować szefowi wymyślone przez siebie rozwiązania. „Elastyczność”, ulubiona fraza z wielu CV, teraz faktycznie nabiera znaczenia.
natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista work life balance rynek pracy praca zdalna praca z domu
Johnson Wang Unsplash

3…2…1… zaczynamy…

Znacie stwierdzenie „oto pierwszy dzień reszty Waszego życia”? Tak, wiem – trochę wyświechtany frazes, ale pierwszy raz w historii możemy to powiedzieć w skali globalnej w kontekście rynku pracy.  Wracając do biur po pandemii koronawirusa zastaliśmy zupełnie nową rzeczywistość – powiedzieć, że rynek pracownika zamienił się w rynek pracodawcy, to mało. Setki tysięcy (miliony?) ludzi na świecie znalazły się bez pracy lub zostaną bez niej w konsekwencji nadchodzącego kryzysu gospodarczego.

natalia florek personal branding doradztwo zawodowe marka osobista cv list motywacyjny rozmowa rekrutacyjna
Bellinda Fewings Unsplash

Jak odnaleźć się w nowej rzeczywistości? Jak wyróżnić się wśród coraz większej puli kandydatów szukających zatrudnienia? Jak izolacja i konieczność pracy z domu wpłynęła na rynek pracy? Jak zachować spokój i równowagę w tak niepewnych zawodowo czasach?

Natalia Florek Doradztwo Zawodowe & Personal Branding powstało z potrzeby tworzenia spójnych i skutecznych życiorysów kandydatów aplikujących do pracy. Ten blog jest przedłużeniem naszej strony, w którym planujemy eksplorować rynek pracy, tłumaczyć rekrutacyjne zawiłości i szukać odpowiedzi na zadane powyżej pytania. Zapraszamy do śledzenia! Oto pierwszy dzień (reszty) życia tego bloga 😉

PS A jeżeli potrzebujecie profesjonalnie napisanego CV i listu motywacyjnego zapraszamy na naszą stronę!