fbpx

Naukowy wywód o tym, że serio lepiej być niż mieć

Dalej trochę świątecznie, bo tym razem w ferworze przygotowań i ujemnego bilansu na karcie, będzie o tym, że naukowcy udowodnili, że – brace for it – pieniądze i dobra materialne szczęścia nie dają. Ponieważ jestem trochę skrzywiona na temat danych, bądźcie przygotowani na opisy kilku naprawdę super eksperymentów, popierających te tezy 🤯

Ten wpis jest częścią cyklu zainspirowaną genialnym kursem uniwersytetu Yale „The Science of Well-being”, o którym pisałam trochę tu (polecam przeczytać i zmierzyć sobie poziom szczęścia, jeżeli jeszcze tego nie zrobiliście). A sam cykl wziął się z tego, że work-life balance jest bardzo ważne i poszukiwania sposobów by o nie zadbać.

natalia florek tpieniądzezawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty science of well being pieniadze szczęścia nie dają
Fot. Paweł Czerwiński

Magia pieniędzy

Ile chciałabyś/chciałbyś zarabiać? Zastanów się nad tym, ile masz teraz i ile potrzebujesz by nie myśleć o wydatkach, odłożyć na fajne wakacje i coś na starość. Ok. Czy kwota, której potrzebujesz, jest wyższa, niż ta, którą masz? Zakładam, że tak. Jeżeli nie – gratuluję, wyłamujesz się z naukowej tendencji, wygrał/a Pan/i toster. Wygląda jednak na to, że ludzki mózg działa w sposób, który powoduje, że zawsze chce się więcej. Czas na:

Naukowy Dowód nr 1

W 2008r. Sonja Lyubomirsky i jej współpracownicy pytali szeroką pulę Amerykanów ile zarabiają i ile chcieliby zarabiać. Efekt? Ci, co mieli 30.000 rocznie chcieli mieć 50.000. 50.000 dolarów to dużo, w pełni jest w stanie zaspokoić potrzeby, prawda? Ile więc chcą dostawać ci, co mają 100.000$ rocznie? Tak, oczywiście, że więcej – 250.000$ (!).

Ludzie kochają pieniądze i chcą mieć ich coraz więcej, najlepiej szybko i bezboleśnie. Polacy wydają 5 MILIARDÓW rocznie na gry losowe typu totolotka. To 27 razy tyle, ile „dajemy” na Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Przygnębiające? Trochę tak. Szczególnie, że w temacie kasy nigdy nie będziemy usatysfakcjonowani, a wręcz – tak, nadchodzi 😉 – naukowcy (a dokładniej VanPraat i Frijters) zmierzyli, że za każdego zarobionego dolara więcej, „apetyt” rośnie o 1,40$ 🤯

natalia florek tpieniądzezawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty science of well being pieniadze szczęścia nie dają
Fot. Jan Antonin Kolar

Pieniądze szczęścia nie dają

No dobrze, apetyt rośnie, ale może też rośnie poziom zadowolenia? Może jest racjonalny powód, dla którego chcemy więcej? Spoiler alert, ale myślę, że większość czytelników już to rozgryzła: nie, nie ma. Czas na:

Naukowy Dowód nr 2

Ed Deiner i jego ekipa mierzyli przez dłuższy czas raportowany poziom szczęścia wśród mieszkańców całego świata. Oznacza to, że pytali respondentów o autodiagnozę samopoczucia. Co wyszło? Ludzie są generalnie zadowoleni, niezależnie od tego czy mieszkają w Los Angeles czy w Laosie, jedynie naprawdę poważne sprawy jak wojna czy głód obniżają ten wynik. A czy pieniądze go podnoszą? Świat odpowiedział asertywne NIE*.

Ok. Nie zależy od pieniędzy tak bardzo jak nam się wydaje, ale czy naprawdę wzrost wynagrodzenia nie wpływa na nasze zadowolenie? Wspominam siebie, po awansie czy premii, było wtedy prawdziwe yolo, kto jest ze mną? 🙂 I na to pytanie mamy naukową odpowiedź: w amerykańskich warunkach zadowolenie wzrasta mniej-więcej do osiągnięcia rocznego dochodu na poziomie 75.000$, a potem już nie. MYŚLIMY o sobie wtedy, że jesteśmy fajniejsi, ale faktycznie po 75k już nic nas nie czeka w kwestii samozadowolenia. Licząc bardzo szybko, i niezbyt fachowo, na podstawie porównania polskiej i amerykańskiej średniej krajowej, w Polsce ten poziom to około 78tyś. PLN rocznie. Nie jest to mało, ale nie jest to też jakiś nieosiągalny, mocno bogaczowy poziom.

natalia florek tpieniądzezawody przyszłości gaming komptencje przyszłości personal branding marka osobista rozwój osobisty science of well being pieniadze szczęścia nie dają
Fot. Karol D

Na dobicie jeszcze to: Nickerson i koledzy przepytali kilkanaście tysięcy osób zaczynających studia i podzielili ich na tych nastawionych materialistycznie i nie. Pstryk, mija 20 lat i okazało się, że ci materialistyczni są stanowczo mniej szczęśliwi. Można więc wysnuć wniosek, tak jak poczynili to naukowcy, że sam fakt DĄŻENIA do rzeczy materialnych wpływa źle na nasze zadowolenie.

Dlaczego tak jest? Jak przestać tak myśleć i czego faktycznie pragnąć (oczywiście według naukowców)? Dowiecie się w kolejnych odcinkach! A jeżeli ktoś nie chce czekać lub chce wiedzieć więcej – koniecznie zapiszcie się na kurs Uniwersytetu Yale.

Tymczasem może warto przemyśleć wydatki świąteczne?

*Dla statystyko geeków podobnych mi: korelacja wynosiła 0,10, czyli śmiech na sali, a nie korelacja 😛

3 odpowiedzi na “Naukowy wywód o tym, że serio lepiej być niż mieć”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.